PROJEKT "750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU"

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY

 

TYM, KTÓRZY W PIĘKNE NIEDZIELNE POPOŁUDNIE WYSZLI Z DOMU

I TRAFILI NA RYNEK NASZEGO MIASTA,

I DZIĘKI DŹWIĘKOM FANTASTYCZNEJ MUZYKI ORKIESTROWEJ,

Z BATUTĄ I Z HUMOREM DYRYGENTA, ZAPRZYJAŹNIWSZY SIĘ JUŻ PO CHWILI, PO PROSTU BYLI.

 

DZIĘKUJEMY ZA ROZMOWY O NASZEJ STARÓWCE,

O PRZESZŁOŚCI I PRZYSZŁOŚCI,

ZA WSPÓLNE KONSTRUKCJE I REKONSTRUKCJE "NEPOMUCKA",

ZA MIŁE POSIEDZONKO POD PARASOLAMI OGRÓDKA "PAKAMERY",

ZA POZYTYWNE REAKCJE I WASZ UŚMIECH.

 

"MY" POWOLI ZMIERZAMY DO CELU.

 

WKRÓTCE ZOBACZYCIE W MIEŚCIE TABLICE ZE STARYMI NAZWAMI ULIC.

PRZESPACERUJECIE SIĘ NOWĄ "EDUKACYJNĄ ŚCIEŻKĄ"

WYTYCZONĄ PRZEZ GIMNAZJALISTÓW Z "TRÓJKI".

BYĆ MOŻE SPOTKACIE I JANA NEPOMUCENA,

KTÓRY SKROMNIE, ALE UROCZYŚCIE POWRÓCI NA RYNEK?

(STAŁ TU WSZAKŻE PONAD DWIEŚCIE LAT).

 

O NASTĘPNEJ AKCJI POINFORMUJEMY NIEZWŁOCZNIE.

PODZIWIAJCIE I PRZYZWYCZAJAJCIE SIĘ DO

(WĘDRUJĄCEJ NIECO PO RYNKU)

[b]STATUI POZYTYWNEGO MYŚLENIA.[/b]

 

RADOŚCI Z UDANYCH PRZEDSIĘWZIĘĆ

 

ŻYCZĄ

STOWARZYSZENIE "MY" RUCH SPOŁECZNY

"TRÓJKA" ZESPÓŁ SZKÓŁ SPOŁECZNYCH IM. ARMII KRAJOWEJ

RESTAURACJA "PAKAMERA" ..

MŁODZIEŻOWA ORKIESTRA DĘTA OSP KASKI

I PRZYJACIELE,

BEZ KTÓRYCH RACZEJ NIC BY SIĘ NIE UDAŁO!

 

WYMIEŃMY TU:

PANA BURMISTRZA LESZKA JAKUBOWSKIEGO

(ZA WSPARCIE IDEI WYKONANIA TABLIC)

WUJKA EDWARDA MURAWSKIEGO

(ZA NADZÓR BUDOWLANY I POSTAWIENIE COKOŁU)

ZBYSZKA PIWOŃSKIEGO

(I JEGO, DOŚĆ LUŹNO POTRAKTOWANY WIZERUNEK JANA NEPOMUCENA)

SARĘ OTTO I BRYGADĘ Z "PAKAMERY"

(UGOŚCINKI ORKIESTRY Z KASK)

 

NASZYCH GOŚCI - MŁODZIEŻOWĄ ORKIESTRĘ DĘTĄ Z OSP KASKI,

KTÓREJ SIĘ CHCIAŁO SKRĘCIĆ DO ŻNINA, PONOSZĄC KOSZTY TAKIEJ DECYZJI

PANU PAWŁOWI HAŁABURDZINOWI,

ZA KONSULTACJE ARCHITEKTONICZNE I TABLICE Z PLANEM ZAGOSPODAROWANIA

PANU PAWŁOWI SIKORZE,

ZA DOPILNOWANIE "HAŁABURDZINOWEJ" MYŚLI

MŁODZIEŻY ZE SPOŁECZNEGO GIMNAZJUM IM. ARMII KRAJOWEJ,

ZA AKCJĘ REKLAMOWĄ NASZEJ SZKOŁY NA ULICACH MIASTA (W SKWARZE),

KRZYSZTOFOWI I LESZKOWI PŁAŻEWSKIM,

ZA POMOC FIZYCZNĄ I NADZÓR INTELEKTUALNY

NAD PEWNYMI WĄTKAMI W SPRAWIE,

TOMASZOWI GRONETOWI I PRACOWNIKOM ŻDK,

ZA UŻYCZENIE I SPRZĄTANIE KRZESEŁEK

POTRZEBNYCH NIE TYLKO ORKIESTRZE,

RADIU "ŻNIN" FM, TELEWIZJI INTERNETOWEJ ITV ŻNIN,

TYGODNIKOWI LOKALNEMU "PAŁUKI"

ZA BYCIE I PRZEKAZANIE PRAWDZIWYCH RELACJI MEDIALNYCH...

 

NO I TYM NAJBLIŻSZYM,

DOBRZE ŻYCZĄCYM PROJEKTOWI

"750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU"

 

 

O ORKIESTRZE OSP KASKI, PROJEKCIE „750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU”, NEPOMUCENIE, NAS  I „Trójce” w ”Pałukach”, ITV ŻNIN 

O ORKIESTRZE OSP KASKI, PROJEKCIE „750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU”, NEPOMUCENIE, NAS  I „Trójce” w ”Pałukach”

 

http://www.palukitv.pl/teksty/przestrzen-lokalna/inne/19769-zninianie-dyrygowali-mistrzowska-orkiestra.html  

 

jest galeria w iTV Żnin

 

http://www.itvznin.pl/gallery_photo/?size=zoom&id=1520&title=Nepomucen%20wraca%20na%20Rynek%20-%20ods%C5%82ona%20druga

 

 

Stowarzyszenie „My” Ruch Społeczny

„Trójka” Zespół Szkół Społecznych im. Armii Krajowej w Żninie

oraz

Restauracja „Pakamera”

 

zapraszają mieszkańców Żnina i okolic oraz turystów

na otwarte spotkanie i pogaduchy z cyklu

„750, czyli My naszemu miastu”:

„NEPOMUCEN WRACA NA RYNEK – ODSŁONA 2”

oraz na oficjalne otwarcie

pierwszego na nowej płycie rynku

„Pakamerowego ogródka”

 

Te parę chwil Waszego życia

okrasimy plenerowym koncertem

niesłychanie utalentowanych,

znanych w kraju i za granicą muzyków.

(A będzie ich ze czterdziestu!)

 

Specjalnie dla Was zagra

Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Kaski

http://www.mod-kaski.art.pl

Nie przegapcie Państwo takiej okazji!

Rynek Główny Stołecznego Miasta Żnina

(Plac Wolności)

Niedziela, 16 czerwca 2013r.

Początek o 15.00.

 

Witajcie

Dziękuje-my tym, którzy w sobotni wieczór znaleźli czas na 

Pierwsze Robocze Spotkanie poświęcone Projektowi "750 - czyli my naszemu miastu". 

Mamy nadzieję, że ta wymiana myśli i doświadczeń, oraz złożone deklaracje pracy przy społecznym projekcie zaproponowanym przez nas,

zaowocują czymś niezwykle pozytywnym. 

Nasz Żnin może być piękny i przyjazny! 

(Trzeba to jednak dobrze zaplanować i ruszyć swój tyłek ze stołka.)

Kto chce do nas dołączyć, niech wskakuje do naszego, nabierającego rozpędu, pociągu!

 

Zapraszamy na Spotkanie 2,

w "Parowozowni" - 2 maja,

Jesteśmy od 18.00.

i

 

 

 

PROJEKTY, POMYSŁY, ZAPOWIEDZI, REALIZACJE... WIOSNA 2013

 

http://www.itvznin.pl/v?544

 

TO JEST LINK DO NAGRANIA W SPRAWIE

PROJEKTU "750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU",

KTÓRE ZAPROPONOWAŁA NAM I EMITUJE W ETERZE

NASZA NOWA I CIEKAWA SPRAW LOKALNYCH

TELEWIZJA INTERNETOWA - ŻNIN

 

UWAGA JUŻ ZA CHWILĘ!!!

 

Robocze Spotkanie Pierwsze

pod hasłem:

"750/PS"

(PS - Projekt Społeczny)

20 kwietnia o 20-ej

(sobota)

w Klubie "Parowozowna"

Żnińska Kolej Wąskotorowa - Żnin, ul. Potockiego 4

(bliżej jest od ronda lub o 700-lecia - dreptajcie po wąskich torach).

 

Mamy nowe, pozytywne wieści.

Potrzeba nam ludzi od myślenia, ale najbardziej do ciężkiej roboty.

Wpadnijcie, wymienimy "intelektualne spojrzenia" i co ważniejsze,

rozdzielimy część pracy oraz zaplanujemy zajęcia.

Poszukujemy: "społecznego architekta", urbanistów, historyków (nie tylko sztuki), murarzy, kamieniarzy, usługowców transportowych, geodetów, archeologów, plastyków, rzeźbiarzy, urzędników państwowych i samorządowych, kartografów, fotografów, konserwatorów zabytków, materiałów archiwalnych,

wsparcia technicznego, firm usługowo-budowlanych

oraz wszelakich wspieraczy finansowych.

Kilka osób już mamy, ale każda głowa i ręce skore do pracy są niezwykle cenne!

Czekamy na potwierdzenie przybycia lub jakieś sugestie organizacyjne.

Piszcie na - my750@tlen.pl

Nie zabierajcie pojazdów mechanicznych.

W "Parowozowni", jak to w klubie... puszczamy muzyczkę w tle...

Do zobaczyska!

 

W imieniu

Grupy Nieformalnej "Pozytywnie Zakręconych"

oraz

Stowarzyszenia "My" Ruch Społeczny

Wojciech "Qlturysta" Lisiecki

 

PROŚBA!

ZAPROSZENIE ROZEŚLIJCIE DALEJ.

POŚLIJCIE JE DO TYCH, KTÓRZY MOGĄ POMÓC,

KTÓRZY CHCĄ WŁĄCZYĆ SIĘ DO AKCJI!

DZIĘKI I DO ZO!

 

 

 

 

 

 

PROJEKT

„750”

 

 

NIE MOGĄC SIĘ DOCZEKAĆ DZIAŁAŃ PUBLIKUJEMY NASZ PROJEKT

"750, CZYLI MY NASZEMU MIASTU"

 

 

Żnin, dn. 20 lutego 2013r.

 

Pan Leszek Jakubowski

Burmistrz Żnina

 

W związku ze zbliżającą się rocznicą 750-lecia nadania praw miejskich Żninowi, Stowarzyszenie „My” Ruch Społeczny pragnie zaprezentować pakiet pomysłów ważnych dla podniosłości faktu powyższego, pod ogólnym hasłem:

„750, czyli My naszemu miastu”.

Przedstawione i opisane tu w zarysie akcje społeczne oraz działania opierać chcemy na ścisłej konsultacji społecznej, zbieraniu obywatelskich podpisów, happeningów promujących poruszone przez nas kwestie z nadzieją, że pozostaną w naszej historii w sposób nieprzemijający. Prosimy o zrozumienie i wsparcie. Publiczne pieniądze przeznaczone na ten cel niech służą wszystkim obywatelom Żnina. Chcielibyśmy, aby każdy z nas stał się udziałowcem tak podniosłych dni jubileuszowego 2013 roku. Wspominamy rok 1963, kiedy to pod wodzą zasłużonego dla tej ziemi Zbigniewa Skorwidera w rocznicowych działaniach uczestniczyli masowo obywatele Żnina i okolicznych miejscowości.

To warto powtórzyć!

O to warto zadbać!

Zarysy projektu: „750, czyli My – naszemu miastu”

 

1.      „Średniowieczny Żnin”.

Akcja ta opiera się na rozpoczętych już rok temu działaniach grupy gimnazjalistów z „Trójki” Zespołu Szkół Społecznych pod czujnym okiem historyka Krzysztofa Płażewskiego. Młodzież wykonała prace (makiety bram wjazdowych, kościołów, publikację poświęconą wyglądowi naszego miasta w średniowieczu, powstały opisy i urbanistyczne masy uwzględniające m.in. dawne nazewnictwo ulic). Rozszerzeniem tej pracy z udziałem mieszkańców, historyków, instytucji i samorządu lokalnego mogłoby być:

·         wykonanie opisów (polski, angielski, niemiecki) w miejscach ważnych dla naszej historii: oznaczenie miejsc, w których znajdowały się bramy wjazdowe do miasta, mostów i murów, pręgierza i wagi miejskiej, opis historii kościołów, nieistniejącej synagogi, miejsca lokacji pierwszej osady żnińskiej, umieszczenie tablic z historycznymi nazwami ulic (pod nazwami obecnymi) i wiele innych działań, których koszt nie byłby zbyt duży, a korzyści przebogate.

·         w tej pracy można przemyśleć umieszczenie tablic, na których (w odpowiedniej przestrzeni) można by przedstawić stare pocztówki i fotografie (z kolekcji Pana Zbigniewa Zwierzykowskiego) ujmujące perspektywę historyczną miasta, ulic budynków i obecną zabudowę (uwypuklić podobieństwa, które niewątpliwie są). Dysponujemy filmem Kingi Kałasy ilustrującym ten zamysł pt. „Re-wizje”.

·         Oferujemy zebrany przez nas materiał, kierowanie projektem. Oczekujemy wsparcia pomysłu i urzeczywistnienia z wykorzystaniem publicznych środków będących w zarządzaniu samorządu.

2.      „Nepomucen wraca na Rynek”.

Obserwując losy figury św. Nepomucena, która to po licznych zawirowaniach trafiła na teren Sufraganii jako element istniejącego tu do niedawna Muzeum Sztuki Sakralnej, postanowiliśmy zainicjować akcję ratowania tego cennego zabytku. Postawiony ongiś na żnińskim rynku (w miejsce lub obok istniejącego tu pręgierza), został zniszczony przez hitlerowskich okupantów i usunięty w czasie II Wojny Światowej. Historia jednak chciała tak, by figura ocalała. Proponujemy:

·         wyznaczenie miejsca, w którym stał pomnik św. Nepomucena nie jest trudne. W związku na nowym zagospodarowaniem Rynku (trwająca rewitalizacja), można go przesunąć w miejsce mniej centralne, aby nie przeszkadzał podczas np. plenerowych imprez, czy rozstawianiu kawiarnianych ogródków, by nie blokował przejazdów lub mógł wpływać na działanie słonecznego zegara .

·         odbudowa cokołu według licznych fotografii (można go zaprojektować od nowa, bardziej współcześnie) nie wydaje się być czynnością skomplikowaną i kosztowną. Powstał też alternatywny plan, aby Nepomucen na cokole stał się zwieńczeniem miejskiej fontanny. Po zapoznaniu się z planami rewitalizacji, w trakcie przyjacielskich rozmów dowiedzieliśmy się jednak, że planowana jest fontanna za Basztą, w innej części rynku.

·         Po konsultacjach społecznych, rozmowach z opiekunami figury (Parafia św. Floriana, Kuria?), można by spróbować zrealizować to działanie.

·         Należy pewnie poddać też samą figurę renowacji i konserwacji. Tu można pomyśleć o studentach z wydziału rzeźby i konserwacji jakiejś akademii sztuk pięknych (mamy kontakt z Wrocławiem).

·         Przy zaangażowaniu społecznym koszty wyniosą kilka - kilkanaście tysięcy złotych. Można tu poprosić przedsiębiorców, właścicieli firm remontowo-budowlanych o wyprodukowanie cokołu (jako fundatorzy). Deklarujemy przygotowanie takiego kosztorysu i opiekę merytoryczną w realizacji.

3.      „Hejnał z basztowej wieży”.

Po odnalezieniu przez Stowarzyszenie „My” Ruch Społeczny zapisu nutowego żnińskich hejnałów skomponowanych przez Jerzego Młodziejowskiego w roku 1962 (hejnał odegrano po raz pierwszy z okazji 700-lecia miasta), hejnał dzięki wyraźnemu wsparciu Dominika Ksiąskiego i przychylności Rady Miasta i Pana Burmistrza, rozbrzmiewa dziś, grany na cztery świata strony, ale… Wydaje się nam, że można by nadać większy efekt medialny tej prawdzie.

- Wydaje się być słusznym zaproszenie do Żnina rodziny Witolda Młodziejowskiego (syna kompozytora, który przekazał nam pracę swego ojca, odnajdując ją w zakamarkach archiwalnych poznańskiego środowiska muzycznego). To pierwszy krok, by nadać starym hejnałom nowego blasku.

-  Drugim krokiem byłoby zamówienie wykonania samego utworu przez Tomasza Stańkę, znanego na całym świecie, polskiego jazzmana, wirtuoza gry na trąbce. Jakże nośne stanie się wtedy odgrywanie hejnału. Przy dobrej reklamie może to ożywić ruch turystyczny, bo jest „paru ludzi”, dla których dźwięk trąbki Pana Tomasza Stańki, słyszany z ratuszowej wieży, byłby nie lada gratką. To byłby dobry pomysł na podkreślenie istnienia Żnina na mapie turystycznej i kulturalnej Polski, Europy i świata.

- Sprzęt do odtwarzania już istnieje. Zamówienie wykonania hejnałów jest możliwe. Wydatek to jednorazowy (zaproponowaliśmy tu 10000zł – będziemy szukać sponsorów i fundatorów). A może udałoby się zaprosić jednocześnie do Żnina i Państwa Młodziejowskich i Pana Tomasza? Deklarujemy również konstruktywne działanie w tej sprawie.

4.      „Muzyczny Park im. Fryderyka Chopina w Żninie”.

- To jest możliwe. Sam Fryderyk Chopin raczej u nas nie gościł (nie napotkaliśmy takiej notki historycznej), ale pięćdziesiąt lat temu, z okazji święta miasta, pan Zbigniew Skorwider sprowadził z Marcinkowa Dolnego do Żnina pomnik naszego mistrza. Praca ta, stworzona przez znanego i cenionego przed wojną artysty-rzeźbiarza Jakuba Juszczyka, okazuje się być najstarszym w Polsce pomnikiem figurowym Chopina. Po przeprowadzonych poszukiwaniach stwierdzamy, że mimo wcześniejszego istniejącego projektu, pomnik Fryderyka Chopina w warszawskich Łazienkach wykonano dwa lub trzy lata później. Zresztą łazienkowski pomnik jest repliką zniszczonego przez Niemców w 1940 roku oryginału. Mamy więc wielki skarb, tylko kto o tym wie? W niektórych źródłach czytamy o naszym pomniku, że nie istnieje, że został zniszczony przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. Nie pojawia się w żadnych wydawnictwach poświęconych kompozytorowi. Pomnik jest notorycznie niszczony i co jakiś czas odrestaurowywany w sposób dość nieprofesjonalny. Stoi samotnie i dobrze, że p. Tomasz Gronet jako dyrektor Żnińskiego Domu Kultury znalazł w jego otoczeniu idealną przestrzeń do letnich koncertów. Idąc dalej tym śladem, proponujemy:

·         zadbać o sam wygląd pomnika – prace konserwatorskie, odtworzenie nieistniejących dziś palców kompozytora – tu mamy brygadę fachowców z akademii sztuk pięknych gotowych to wykonać,

·         otoczyć cenny pomnik opieką i należnym szacunkiem (pomóc może monitoring),

·         wprowadzić do źródeł historycznych i reklamowych fakt jego powstania jako pierwszego w Polsce – rok 1923 lub 1924? (to jeszcze sprawdzamy – mamy kontakt z siostrzenicą autora z Żegociny – panią Marią Juszczyk. Już była w Żninie na nasze zaproszenie),

·         nadal organizować muzyczne spotkania z odnowionym pomnikiem Chopina w tle,

·         nazwać nasze „planty” – „Muzycznym Parkiem im. Fryderyka Chopina”,

·         w planach odnowić i udoskonalić nasz amfiteatr (zbudowany również na 700-lecie miasta),

·         organizować tu coroczne koncerty poświęcone uznanym w kraju i na świecie muzykom polskim,

·         nazywać ich imionami kolejne alejki parkowe (tabliczka, odcisk stopy, pamiątka po artyście, tablica główna informująca z planem alejek?) – to według podrzuconego nam pomysłu mieszkańca Żnina - Remigiusza Ostrowskiego.

5.      „Diabeł Wenecki w Żninie?”.

Wbrew pozorom, to wcale nie szalony pomysł, aby w Żninie imć Nałęcz znalazł swoje miejsce. Pan na włościach weneckich zapewne w Żninie bywał, choć niekoniecznie przyjacielskie stosunki łączyć go z grodem naszym miały. To zostawmy historykom. Pomysł dość przewrotny, iście diabelski polega na tym, by gdzieś między kamieniczkami (np. początek deptaku od strony Gąsawski, czyli na 700-lecia) na drągu żeliwnym lub drewnianym, postać Diabła Weneckiego zasiąść by mogła. Oczywiście jest pytanie jak on może wyglądać. Tu dajmy upust artystom – plastykom. Nasz Diabeł to figlarna bestia. Nie tylko, że siedzi, ale i z góry wodę leje (albo i co innego) na przechodniów, gości i turystów. Oczywiście jest to dobry znak dla panien do zamążpójścia, dla biznesmanów, dla szybkiego i opłacalnego interesu,… to wróżba, to miejsce, które warto odwiedzić i zostać przez Diabła oblanym. Przecież i po to jeździmy do Krakowa, Poznania, Brukseli, Pragi, wieszamy kłódki na mostach we Wrocławiu i… Bydgoszczy. Na tym dziś polega turystyka, tak tworzą się nowe legendy. (Konkurs na projekt należałoby ogłosić, wymyślić sam mechanizm – to fotokomórka i trochę techniki. Pomysł to swawolny, ale i atrakcyjny.)

6.      „Pan Stanisław na spacerze”.

Wielu ludzi pamięta, choć czas nieubłagalnie wszystkim nam umyka, charakterystycznego mieszkańca Żnina - Pana Stanisława Czabańskiego. Ta barwna postać kojarzy się być może z PRL-m (choć nie ze względu na historię życia pana Stanisława i jego przekonania), z dawnymi, niezbyt dobrymi, ale i obdarzanymi sentymentem, czasami. Czy dla tego pokolenia, dla tych rozmów z udziałem Pana Stanisława, przez wzgląd na wielu „myślących” obywateli miasta, nie warto by upamiętnić wędrującej ze swymi pieskami postaci. Gdzieś w miejscu bliskim jemu, w pobliżu kamienicy w której mieszkał. Ot, mieszkaniec Żnina wyprowadzający swe pupilki na spacer. O nich pisał przecież, że odeszły do „krainy wiecznych łowów”. Czy i On tam się odnalazł?

·         projekt pomnika – konkurs,

·         wykonanie pomnika – mamy w okolicy specjalistów od lania brązu,

·         środków można poszukać w ramach zbiórki i kampanii społecznej,

·         my się możemy tym zająć,

·         chodzi tylko o akceptację i wyznaczenie miejsca na deptaku,

·         to lepszy pomysł, niż kolejne tablice, figurki i popiersia np. znanych Braci Śniadeckich.

7.      „Skarbek z Góry”

To działanie dotyczące głównie osiedla górskiego (ongiś wsi Góra przyłączonej do miasta w roku 1961). Mamy jednak nadzieję, że może okazać się ważne dla całej historii Żnina. Nasze poszukiwania historyczne zmierzają do przyjęcia założenia, że słynny z obrazu Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”, Skarbek z Góry, był mieszkańcem naszej osady. Teoretycznie jest to możliwe, gdyż według zapisów historycznych podróżujący po Polsce Władysław Jagiełło bywał w Żninie. Zajrzał tu również w czasie zbierania wojsk przed historyczną bitwą z Krzyżakami w roku 1410. w związku z powyższym powstały plany przygotowania historycznej rekonstrukcji wymarszu oddziałów zbrojnych na bitwę z udziałem Skarbka z Góry, lub też triumfalnego powrotu tej postaci do domu po wygranej bitwie. Gdyby jednak ten pomysł okazał się zbyt karkołomnym, jest też historia jak najbardziej prawdziwa. Otóż, dziedzic z Młodocina, hrabia Tytus Skarbek Malczewski jest niewątpliwie postacią zasłużoną dla rozwoju naszego miasta. Współzałożyciel żnińskiej cukrowni został pochowany na górskim cmentarzu. To w rodzinnym grobowcu spoczęło również ciało jego brata. Grób Malczewskich jest strasznie zaniedbany i zniszczony zębem czasu. Mamy nadzieję, że dzięki społecznej akcji ratowania cmentarzy, można poprawić ten stan rzeczy i oddać Malczewskim społeczny hołd. Pragniemy przypomnieć, że w akcji tej nie powinno zabraknąć organów samorządu ale i przedstawicieli spółki „Polski Cukier” oraz Banku Spółdzielczego w Barcinie (hrabia zakładał go przed wojną).

8.      „Rondo im. X”

Powstałe niedawno rondo niechaj nosi nazwę, imię ważnej dla tej okolicy postaci. Jedną z nich jest wspomniany już hrabia Tytus Skarbek Malczewski, współzałożyciel cukrowni, przedstawiciel czasów przedwojennego rozwoju naszego miasta. Dzięki niemu powstały miejsca pracy, osiedla, w związku z powstałą cukrownią powstały buraczane plantacje, zaistniała sieć towarowej kolei wąskotorowej. Inną znamienną postacią tej okolicy był kultowy przewodnik i pracownik „żnińskiej ciuchci” – Leon Lichociński. Rondo noszące Jego imię w pobliżu terenu działającej, głównej atrakcji historyczno-turystycznej Żnina, jest pomysłem w pełni uzasadnionym. Oczywiście sprawę trzeba przedyskutować. Zaznaczamy jednak, że nie jesteśmy w stanie poprzeć proponowanych tu i ówdzie nazw – np. Rondo Solidarności.

9.      „Pomnikowe szaleństwo”.

Tak można nazwać fakt powstania tablicy poświęconej Janowi Pawłowi II. To „koszmarne dzieło” powinno już dawno zniknąć z oczu przechodzących tamtędy mieszkańców i przybyszów. Na placu przy Kościele farnym znajduje się zbyt wiele pomników. Kontynuując myśl nazwania placu imieniem Papieża – Polaka, w miejscu gdzie stoi popiersie Śniadeckiego winniśmy (jeśli już w ogóle coś stawiać trzeba) postawić porządny pomnik Jana Pawła II – jakieś artystyczne dzieło, którym można by się chwalić (wiele jest niestety w kraju koszmarnych pomysłów na pomniki poświęcone „naszemu papieżowi”).

Tu plan może być taki:

- tablica postawiona Janowi Pawłowi II (ta nieudana zupełnie) wędruje w jakieś mniej wyeksponowane, choć godne miejsce (np. na teren cmentarza – być może ściana nowej kaplicy?),

- Jan Śniadecki może odnaleźć się całkiem przyzwoicie na małej wysepce tuż obok Kościoła NMP Królowej Polski na końcu ul. Śniadeckich (tu, gdzie planowano postawienie np. Dominikanina). Będzie sobie patrzył w kierunku Rynku (Placu Wolności) i swojego domu, który ongiś stał blisko.

- tu trzeba też pomyśleć o przestawieniu Jędrzeja z punktu „parkingowego” bliżej Rynku (jest taki kwadracik otoczony chodnikowym światłem). Niech patrzy na Basztę i na ul Śniadeckich, gdzie kiedyś mieszkał.

- Skwer Jana Pawła II zachowa swą nazwę. Papież spojrzy z góry na coś fajnego, na dobrą, niepowtarzalną pracę - rzeźbę, będącą wynikiem ogłoszonego konkursu. Na to trzeba zebrać środki i zrealizować projekt niekoniecznie w roku jubileuszowym.

„Plac Dominikański”

Po rozmowach z x. Stanisławem Talaczyńskim wiemy, że powstał pomysł upamiętnienia historii początków Parafii NMP Królowej Polski. Z przestrzeni publicznej zniknęły (lub jeszcze znikają) budynki związane z działalnością Dominikanów i późniejszym protestanckim zarządzaniem kościelnymi dobrami tej parafii. Słuszną jest więc koncepcja podkreślenia faktu istotnego znaczenia zakonu Dominikanów dla historii i rozwoju Żnina – zagospodarowania murów, budynków, wykonanie stosownych opisów itp..

11.  „Społeczna kampania na rzecz powstania deptaków w Żninie”

Ta akcja rozpoczęta wiele lat temu przez Stowarzyszenie „My” zaowocowała w koncepcji rewitalizacji naszego miasta. Jest na tyle kontrowersyjna, że wzbudza emocje szczególnie po stronie żnińskiego handlu i kupiectwa. Wydaje się jednak, że powstały w Żninie trakt i pasaż handlowy, mimo swego deptacznego charakteru poniewierają wjeżdżające na nowo położoną kostkę samochody (i to nie tylko dostawcze). Oczywiście potrzeba nam parkingów dla kupujących i systemu dowożenia zaopatrzenia do istniejących tu sklepów. Jest wiele miast, które radzą sobie w podobnych sytuacjach (określony czas dostawy, wózki do przewożenia towarów itp.). Spokojne i rzeczowe rozmowy w tej sprawie mogą doprowadzić do kompromisu. W związku z tym, że Żnin jako Stolica Pałuk, winien spełniać takie role, proponujemy rozpoczęcie rozmów w sprawie np. godzin otwarcia sklepów (można pokusić się o przesunięcie godzin otwarcia, gdyż wielu mieszkańców po powrocie do Żnina z pracy nie ma czasu na dokonanie tu zakupów. Turyści również ruszają na zakupy w godzinach późniejszych szukając sklepów, restauracji, kafejek, barów, ogródków ulicznych i pamiątek.). Zadbajmy o to, co udało się już poprawić dzięki sporym wydatkom publicznym. Mimo wielu zarzutów co do jakości i tempa prac, Żnin po rewitalizacji z pewnością będzie ładniejszy. Trzeba pomyśleć, jak przekuć to w sukces turystyczny, ekonomiczny i wizerunkowy. Są duże szanse.

12.  Kino - Teatr „Pałuczanin” - Centrum Kultury? Tak!

Stowarzyszenie „My” uważa, że są możliwości i środki, by budynek należący do Parafii św. Floriana wykorzystać zgodnie z jego rzeczywistym przeznaczeniem, odnowić, rozbudować i uratować. Prosimy o konstruktywne rozmowy, o mediacje z właścicielem, o rozważenie przejęcia (odkupienia) tego obiektu. Może miasto, Żniński Dom Kultury, Stowarzyszenie „My” lub inny opiekun-inwestor tchnie kulturalnego ducha w naszego „Pałuczanina”. To doskonałe zaplecze do stworzenia Centrum Kultury, kina i teatru. Obecny stan techniczny obiektu stawia go przed wizją zamknięcia, wyłączenia z użyteczności publicznej. Stowarzyszenie deklaruje pracę w tym zakresie, rozmowy z przedstawicielami kościoła, może nawet o próbę znalezienia środków na remont i modernizację tego „kultowego budynku”.

13.  „Żninioki 2013”

To zrealizowany już częściowo przez Stowarzyszenie „My” projekt wspomnienia o znanych i wybitnych mieszkańcach naszego miasta. Nie chodzi tu tylko o tych, których postaci opisują już historyczne opracowania. Pamięcią swą wszak ogarniamy ludzi związanych z naszym miastem, swą intelektualną pracą i zamiłowaniem: Zbigniew Skorwider, Leon Lichociński, Stanisław Czabański, Hrabia Tytus Skarbek Malczewski, Gabriel Leśniewski i… wielu innych, o których można tu dyskutować. Jednym z pomysłów Stowarzyszenia (nie zrealizowanym jeszcze) jest akcja graffiti na murach firmy „Magnum” od strony torów kolejki wąskotorowej. To zaniedbane miejsce (piszą ludzie na murach, ale nie to co trzeba), a jednocześnie dość reprezentacyjne dla tej akcji. Pomysł jest prosty technicznie i nie wymagający dużych nakładów finansowych. Potrzebne są rzeczowe rozmowy z właścicielami „Magnum”, trochę pieniędzy na konkurs projektowy, trochę na wykonanie malowideł ściennych przez utalentowanych w tym kierunku ludzi młodych. Deklarujemy koordynację tych działań.

14.  „Torami nad jezioro Czaple”

Ta część torów (należąca do miasta) może służyć jako wspaniałe miejsce do przejażdżek kolejką lub drezyną w celach poznawczych i turystycznych. Dobrze opisana (omawiana prze przewodników) krótka trasa może stać się kolejną atrakcją naszego miasta. Trzeba unormować sprawy własności, trzeba zainwestować w stan techniczny torowiska i … jazda. Trwają prace nad prototypem pojazdu kołowego – roweru, który mógłby poruszać się po torach na odcinku opisanym wcześniej. Można pomyśleć o kilku takich pojazdach (nad tym projektem pochylamy się wraz z prezesem i pracownikami ŻKP). Można pomyśleć o „Mistrzostwach Świata” skonstruowanych w tym celu pojazdów, które odbywałyby się w Żninie (miłośnicy wąskich torów wykonują je na całym świecie). Warto też zadbać o tereny otaczające to torowisko. Obecnie nie jest to wizytówka miasta.

15.  „Żnin – gród Śniadeckich”

To akcja społecznościowa. Polega na ogólnopolskim zlocie rodzin Śniadeckich. Jest to doroczne ustanawianie rekordu (może Guinnesa) w ilości zebranych na danej przestrzeni w miejscu czasie osób noszących nazwisko Śniadeckich. Zlot rodzinny, plener, konkursy i zabawy w konwencji piknikowej. To doskonała okoliczność promocyjna. Akcja nieskomplikowana technicznie (można ją dołączyć np. do obchodzonych corocznie Dni Żnina). Wymaga dużej pracy, ale efekt może być imponujący. Deklarujemy koordynację projektu. Potrzebne jest wsparcie finansowe i techniczno-logistyczne, współpraca z hotelarzami i firmami gastronomicznymi. Wszak atrakcji dla gości w naszym mieście nie brakuje.

16.  „Jeziora, które mając, nie mamy”

To wielki ból. Infrastruktura i zagospodarowanie naszych jezior jest praktycznie żadne. Dno dość muliste i przeźroczystość wody nie budzi zachwytu. Przepływanie Gąsawką - strasznie utrudnione, a praktycznie niemożliwe. Brak wypożyczalni sprzętu, pomostów, zaplecza. Plaża nieoszałamiająca. Mamy pomysł na kilka inwestycji z udziałem naszych jezior. Na połączenie szlaków komunikacyjnych miedzy nimi. To rzecz niełatwa, ale możliwa. Szerzej możemy o tym rozmawiać w gronie zainteresowanych tą formą spędzania czasu, decydentów i specjalistów. Do kąpieli turystów raczej nie zmusimy, ale do spacerów, pływania z wykorzystaniem szeroko dostępnego sprzętu, tak.

17.  Są w związku z tym, w naszych głowach i w sercach, jeszcze inne projekty do przegadania:

- „Mur z początku XXI wieku” (miejsce wystawowe, miejsce na przedstawienie historii Żnina),

- „Urokliwe mosty żnińskie” (coś się o tym mówiło),

- „Galeria rzeźby parkowej i przydrożnej” (wzdłuż muru, między Sądową a 700-lecia i dalej),

- „Wzdłuż Gąsawki – trakt spacerowy” (pomiędzy jednym i drugim jeziorem żnińskim).

Zdajemy sobie sprawę, że nasze pomysły mogą wydawać się kontrowersyjne, dla niektórych abstrakcyjne, ale jesteśmy przekonani, że są niewątpliwie ożywcze, ważne dla promocji naszego miasteczka. Uważamy, że można je zrealizować (i nie zawsze wiąże się to z wysokimi kosztami). Zasadą działania Stowarzyszenia „My” Ruch Społeczny i naszych Przyjaciół jest współpraca oraz poszukiwanie otwartych, rzetelnych partnerów. Łączenie interesów jest możliwe i konieczne. Inwestowanie w Żninie niech wreszcie ma swe materialne przełożenie. Jesteśmy gotowi do rozmów poświęconych przedłożonym powyżej propozycjom. Pomysłów mamy o wiele więcej.

Ten otwarty list piszemy, pozostając w alternatywie do niekoniecznie koniecznych, drogich w realizacji, przynoszących jednostkowe korzyści planów „mogących przyjść komuś do głowy”.

 

Stowarzyszenie „My Ruch Społeczny ze Żnina podaje swe projekty do publicznej świadomości:

1.      Mieszkańców Żnina, społeczności lokalnej naszego regionu,

2.      Organów administracji publicznej, samorządowej miasta i powiatu,

3.      Organizacji pożytku publicznego,

4.      Urzędów, firm i instytucji,

5.      Mediów lokalnych i ogólnopolskich.

 

Podpisano: „My” i Przyjaciele – Żnin, dnia 20 lutego 2013r.

  

SPOŁECZNA ZBIÓRKA GŁOSÓW

W SPRAWIE UCZCZENIA

750-LECIA MIASTA ŻNINA

LUDZI WSPIERAJĄCYCH PROJEKT

STOWARZYSZENIA

„MY” RUCH SPOŁECZNY

TRWA

 

Emisariusze Stowarzyszenia „My” Ruch Społeczny i Przyjaciele

 

1.      Wojciech Lisiecki - ……..……………………

 

2.      Krzysztof Płażewski - …..………………………

 

3.      Magdalena Zygmunt - …………………………..

 

4.      Dorota Słomkowska - ……..……..…………….

 

5.      Jan Strzelecki - ………………………….

 

6.      Mirosław Marek - ….....................................

 

 

CZŁOWIEKU!

Podpisując niniejszy list intencyjny nie musisz się zgadzać z całością zawartych tu myśli. Chodzi raczej o próbę inicjacji społecznej dyskusji, pochylenia się nad losem naszego miasteczka, o pozostawienie swych śladów w toczącej się tu od tysięcy lat historii.

 

Podpisali obywatele (imię, nazwisko)

W TEJ SPRAWIE PROSIMY O KONTAKT POPRZEZ SPECJALNIE UTWORZONĄ SKRZYNKĘ:

my750@tlen.pl

 

UWAGA!

W "Expressie Bydgoskim"

Szymon zebrał kilka myśli przekazanych przez nas

w sprawie Jana Nepomucena i jego powrotu na rynek Starego Miasta.

http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=2397&NrSection=230&NrArticle=239894&IdTag=

 

Script logo